Uwaga

Mocne wyznanie Jana Englerta: "Umieram. Dlatego nie mam z tym najmniejszego problemu”

Jak możemy przeczytać na serwisie PAP Life, dwa lata temu Jan Englert wyznał, że wykryto u niego tętniaka w aorcie szyjnej. Opowiedział o tym w wywiadzie-rzece "Bez oklasków. – Poinformowano mnie, że w moim wieku już się go nie rusza. (...) Tylko trzeba co jakiś czas sprawdzać, czy przypadkiem nie puchnie – powiedział wtedy artysta.

2 min czytania
Fot. Screenshot - YouTube (Kanał Sportowy)
Fot. Screenshot - YouTube (Kanał Sportowy)
Jak możemy przeczytać na serwisie PAP Life, dwa lata temu Jan Englert wyznał, że wykryto u niego tętniaka w aorcie szyjnej. Opowiedział o tym w wywiadzie-rzece "Bez oklasków. – Poinformowano mnie, że w moim wieku już się go nie rusza. (...) Tylko trzeba co jakiś czas sprawdzać, czy przypadkiem nie puchnie – powiedział wtedy artysta.

80-letni aktor Jan Englert w wywiadzie, jakiego udzielił serwisowi Plejada kilka tygodni temu zapewniał, że „jest pod opieką lekarzy, którzy monitorują jego zdrowie”.

– Mając tyle lat, ile mam, po prostu żyję. Nie umieram ani nie skradam się do umierania. Po prostu żyję i kolekcjonuję ludzi. Gdybym spojrzał w przeszłość, to moje życie składa się z rozdziałów i podrozdziałów, którymi były spotkania z ludźmi ciekawszymi ode mnie – mówił Englert.

Z kolei w rozmowie z PAP Life zapytano artystę, "Gdzie widzi swoje miejsce w tym świecie?".

– Nigdzie. Umieram. Dlatego nie mam z tym najmniejszego problemu – odparł artysta.

– Znaczy mam, bo się martwię o tych, których w tej chwili uczę. Martwię się z pozycji człowieka, który przeżył inny świat i inne życie – mówił dalej.

– Uważam, że moje pokolenie jest najszczęśliwsze w historii tego kraju. Przeżyliśmy wszystko. Ja nawet sięgnąłem wojny, choć jej nie pamiętam – dodał.

Zwierzył się także z tego, że stalinizm przeżył świadomie, podobnie jak „wszystkie odwilże, wszystkie rozczarowania odwilżami”.

Aktor nie ukrawa zdumienia, że Polacy popełniając ciągle te same błędy nie są w stanie niczego się nauczyć.

– Tak naprawdę nie umiemy pracować dla sprawy. Umiemy umierać dla sprawy. Ja jestem zwolennikiem pracy organicznej – wyjaśnia Englert.

Dalej aktor podkreśla, że patriotyzm można udokumentować jedynie prawdziwą pracą. Tak samo jest ze szlachetnością i „przechodzeniem do historii”.

– To staram się przekazać młodszym pokoleniom – wyznaje aktor.

Źródło: se.pl, pap life

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej