Daria Dugina znana była z mocnych wypowiedzi na temat Ukraińców, odmawiała im człowieczeństwa, a w każdym mieście już okupowanym przez Rosjan proponowała ustanawiać trybunały i wszystkich skazywać na śmierć.

Papież Franciszek komentując jej śmierć podczas środowej audiencji, na której obecna duża była grupa dzieci i nastolatków z Ukrainy przebywających we Włoszech pod opieką Caritas, Franciszek stwierdził, że „wojna jest szaleństwem” i poprosił o modlitwę w intencji Ukrainy i Rosji, przypominając że od rozpoczęcia wojny mija waśnie sześć miesięcy.

W tej atmosferze papież Franciszek mówiąc o śmierci córki kremlowskiego ideologa imperializmu oraz zagorzałego zwolennika rosyjskiej agresji na Ukrainę Aleksandra Dugina, powiedział także:
- Niewinni płacą za wojnę, niewinni. Pomyślmy o tej rzeczywistości. I powiedzmy jeszcze raz: wojna jest szaleństwem. A ci, którzy zarabiają na wojnie, na handlu bronią, to przestępcy; oni mordują ludzkość".

Na reakcję ambasadora Ukrainy przy Stolicy Apostolskiej Andrija Jurasza nie trzeba było długo czekać.

- Dzisiejsze przemówienie papieża było rozczarowujące i skłoniło mnie do myślenia o wielu rzeczach: nie mogę mówić w takich samych kategoriach o agresorze i ofierze, gwałcicielu i zgwałconym. Jak można wymienić ideologów imperializmu rosyjskiego jako niewinne ofiary? – napisał ambasador Ukrainy w Watykanie w mediach społecznościowych.