Mińsk zapewnia, że 1 sierpnia nie doszło do naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej przez białoruskie śmigłowce przekonując, że te zachowały odległość dwóch kilometrów od granicy. Wzywa przy tym do „dialogu dla deeskalacji nieprostej sytuacji we wzajemnych stosunkach”. Białoruski resort dyplomacji domaga się od polskiej ambasady wyjaśnienia powodów, dla których polskie władze poinformowały o naruszeniu polskiej przestrzeni powietrznej.
W rozmowie z portalem tvp.info fakt wezwania polskiego dyplomaty przez białoruskie MSZ potwierdził wiceminister spraw zagranicznych Paweł Jabłoński.
