„Przygotowujemy się do wariantu oddzielnego startu, ale jesteśmy też gotowi do koalicji” – powiedział szef resortu sprawiedliwości na antenie telewizji Polsat News.

Zbigniew Ziobro podkreślił jednak, że współpraca z PiS nie może odbywać się "za cenę przekonań, wartości i tego, co myślimy o polityce europejskiej". 

W ocenie ministra sprawiedliwości pomimo, że polskie władze idą w negocjacjach z Komisją Europejską na tak daleko idące ustępstwa, to jednak Polska środków z unijnego KPO „i tak nie otrzyma, ponieważ KE gra o władzę i chce wywrócić Zjednoczona Prawicę”.

Lider Solidarnej Polski jest przekonany, że nasz kraj potrzebuje otwartej, publicznej dyskusji o tym, czym w rzeczywistości są środki z KPO i jakie konsekwencje wiążą się z ich otrzymaniem. Stąd m.in. list otwarty, jaki w tej sprawie Ziobro napisał w ostatnich dniach do prezydenta Andrzeja Dudy.

Według Zbigniewa Ziobry „ogromna większość” Polaków uważa, że pieniądze z KPO są „darmowe”. „A to jest nieprawda, to jest kłamstwo” - przestrzega minister i dodaje: „Za 150 mln zł będziemy musieli zapłacić 300, albo nawet 500 mld”.