W ocenie Moskwy rozpowszechnianie takich informacji to "nieuzasadniony atak na rolnictwo". "Teraz tylko czekamy, który polityk upowszechni (informację o pestycydach - red.) jak rtęć" - dodała.

Moskwa dodała także, że pestycydy herbicydy to "środek niewykryty w rybach". "Substancja, która nie odkłada się w rybach. Nieuzasadniony atak na rolnictwo. Najpierw przemysł teraz rolnictwo? Co następne?" - czytamy we wpisie na Twitterze.

Zgodnie z jedną z teorii, za masowy pomór ryb w Odrze odpowiadają toksyczne złote algi. Ich obecność w wodzie wykazały badania polskie i niemieckie. 

Ponadto jak informuje niemiecka prasa, próbki pobrane w dniach 7-9 sierpnia wskazują na wysokie stężenie pestycydów.

Próbki pochodzą z punktu pomiarowego we Frankfurcie nad Odrą. "Można zatem założyć, że pestycyd był już tutaj mocno rozcieńczony. Założenie to opiera się na założeniu, że znalazł się w wodzie w górze rzeki, na terenie Polski" - czytamy na łamach niemieckiego Tagesspiegla.

"Jest jednak teoretycznie również możliwe, że pestycyd dostał się do Odry w pobliżu Frankfurtu z nieznanego źródła, nie mając następnie nic wspólnego ze śmiercią ryb w górnym biegu rzeki" - dodaje także gazeta.