Szefowa resortu klimatu i środowiska gościła dziś w Programie Pierwszym Polskiego Radia, gdzie odpowiadała na pytanie, które stawiają sobie dziś wszyscy Polacy ogrzewający domy węglem. Czy uda się zgromadzić odpowiednie zapasy tego surowca przed zimą?
- „Do kwietnia do Polski trafiło z kierunku rosyjskiego 3 mln ton węgla, potem do połowy lipca mniej więcej dodatkowe ponad 3 mln ton. Kontrakty podpisane, to jest stan wiedzy z przedwczoraj, to ok. 7 mln ton, głównie przez spółki Skarbu Państwa: PGE Paliwa, Węglokoks, też podmioty prywatne”
- powiedziała minister.
Zaznaczyła, że jest to przeznaczony dla elektrowni i ciepłowni węgiel energetyczny, z którego spółki odsiewają od 10 do 40 proc. węgla mogącego trafić do gospodarstw domowych.
- „Część z tego węgla już jest, pozostała część płynie. Kolejne kontrakty są zawierane”
- podkreśliła.
Wskazała, że problemem nie jest samo zamówienie węgla.
- „Potem jest kwestia wwiezienia węgla, dostarczenia do Polski, przeładowania w polskich portach, przesiania tak, by oddzielić węgiel dla energetyki od węgla dla indywidualnych odbiorców. W to musi być zaangażowana kolej, ale też zdarza się transport drogą. I w konsekwencji dostarczenie węgla czy to do składów, czy potem bezpośrednio do odbiorców”
- wyjaśniła.
Zapewniła, że rząd wdraża kolejne optymalizacje mające zwiększyć przepustowość portów.
We wtorek rząd przyjął projekt ustawy ws. dodatku węglowego. Wszystkie gospodarstwa domowe, w których źródłem ogrzewania są piece na węgiel, w myśl projektu otrzymają 3 tys. zł. Pojawiają się jednak obawy, że sprzedawcy będą naliczać gigantyczne marże, w związku z czym dodatek ten nie starczy na wiele.
- „Pracujemy wspólnie ze spółkami nad instrumentami, które mogłyby wpłynąć w jakiś sposób na cenę i ją zahamować. Ważne, że surowiec będzie sprzedawany przez spółki Skarbu Państwa do składów i tu widzimy jakąś szansę na wpłynięcie na cenę”
- powiedziała Anna Moskwa.
Na antenie Polskiego Radia minister była pytana również o wczorajszą dymisję pełnomocnika rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Piotra Naimskiego.
- „Nie potrafię skomentować tej decyzji. Takie decyzje podejmuje premier. Nie potrafię się do tego odnieść”
- powiedziała.
Zaznaczyła, że minister Naimski „zapisał się jako jeden z architektów polskiej energetyki”.
