W rozmowie z „DGP” przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen stwierdziła, że aby otrzymać środki przyznane nam w ramach pocovidowego Funduszu Odbudowy, polskie władze muszą dokonać kolejnych reform w wymiarze sprawiedliwości. W jej ocenie likwidacja Izby Dyscyplinarnej to zbyt mało. Bruksela żąda m.in. zagwarantowania sędziom możliwości kwestionowania statusu innych sędziów.
Do sprawy odniósł się w „Salonie politycznym Trójki” minister rozwoju i technologii Waldemar Buda, który przypomniał, że Komisja Europejska zgodziła się na warunki zapisane w Krajowym Planie Odbudowy.
- „Teraz ten proces będzie zmierzał w tym kierunku, żeby dokonywać poszczególnych wypłat”
- podkreślił.
Co do słów Ursuli von der Leyen, w ocenie polityka doszło do pomyłki.
- „Przewodnicząca Ursula von der Leyen mówi o kwestionowaniu statusu sędziów, jednego przez drugiego, co jest dla mnie niewyobrażalne. Podczas negocjacji wielokrotnie wskazywaliśmy, że jest to niemożliwe do wprowadzenia i Komisja się z tym zgodziła. My poczyniliśmy pewne ustępstwa na rzecz możliwości weryfikowania niezawisłości, niezależności, ale nigdy nie statusu sędziego. To wynika z prerogatywy prezydenta, to nie podlega żadnym dyskusjom”
- stwierdził.
- „Myślę, że powinniśmy mieć lada moment jakieś sprostowanie ze strony rzecznika KE, bo tam wkradł się lapsus albo w tłumaczeniu po stronie DGP, albo po stronie samej Komisji”
- dodał.
