„My próbujemy stworzyć siłę militarną na wschodniej flance NATO, a już słyszę wypowiedzi opozycji, że 300 tys. Wojska Polskiego to za dużo i nie pozwala na to demografia” – odniósł się do głosów padających ze strony opozycyjnej na antenie Programu 1 Polskiego minister Błaszczak.

Zdaniem szefa resortu obrony narodowej „trzystutysięczna armia to minimum”.

„Nikt za Polskę nie będzie bronił naszego terytorium. Nikt nie będzie chciał nas obronić, jeśli sami nie będziemy tego robili" – podkreślił Mariusz Błaszczak.

Jak przypomniał szef MON – „już mamy więcej żołnierzy WOT, niż planuje mieć Siemoniak”.

„Mamy ich prawie 40 tys., a Siemoniak mówi o 20–30 tys.” – stwierdził Błaszczak, dodając, że realizacja opozycyjnego planu na obronność, będzie pociągała za sobą konieczność zwolnień w Wojsku Polskim.