„My jako posłanki Lewicy pomagamy w aborcjach” - zadeklarowała w rozmowie z gazeta.pl Scheuring-Wielgus, prezentując w sposób bezceremonialny swą otwartą pogardę wobec obowiązującej w naszym kraju litery prawa.

Gdy dziennikarz prowadzący z nią rozmowę próbował argumentować, że zapisy prawne mogą jej skrajnie lewicowej posłance nie podobać, niemniej pozostają one obowiązujące w Polsce, Scheuring-Wielgus odparła: „Prawo i artykuły, które pan przywołuje, nie powinny znaleźć się w polskim prawie”.

Miłość Scheuring-Wielgus do Konstytucji RP, jak widać nie przetrwała próby czasu i uległa całkowitej szojringizacji, czyli zjawisku, w którym była posłanka od Ryszarda Petru przestrzega obowiązującego prawa wyłącznie na zasadzie koncertu życzeń.

Czy polskie państwo zamierza przyglądać się temu zjawisku z założonymi rękami - czas pokaże.