Były premier RP wyraził na antenie Radia Zet opinię, że pomysł rotacyjnych marszałków Sejmu w postaci Szymona Hołowni i Włodzimierza Czarzastego to „kuglarska sztuczka” i „zgniły kompromis”, a zarazem „dowód, że w koalicji w tej sprawie panowało bardzo duże napięcie”.

„To będzie bardzo trudna koalicja” – przewiduje Leszek Miller.

Odnosząc się do zachowań Czarzastego, który na sejmowym korytarzu w obecności mediów wyznał „miłość” liderowi PSL Władysławowi Kosiniakowi-Kamyszowi, Miller nazwał „infantylizmem” i „gierką pod publiczkę”.

„Niech się koledzy zajmą poważnymi sprawami, bo jest wiele kwestii do rozstrzygnięcia” - doradzał politykom opozycji były szef SLD.

Jednocześnie wspominając koalicję SLD z PSL w czasach, gdy był szefem polskiego rządu, Leszek Miller, powiedział: „Ja już nie mogłem wtedy wytrzymać z PSL-em”.

„Mam nadzieję, że obecny PSL jest inny, niż tamten. Tamten chciał być jednocześnie i w opozycji i w rządzie” – mówił o ludowcach były członek PZPR.

Zdaniem Leszka Millera PSL „teraz na pewno nie skusi się na koalicję z PiS - a co będzie za 2-3 lata to zobaczymy”.