Dmitrij Miedwiediew stwierdził, że jeśli ukraińska ofensywa „przy wsparciu NATO zakończyłaby się sukcesem i odebrano by część naszej ziemi, to musielibyśmy uciekać się do użycia broni jądrowej zgodnie z zasadami Dekretu Prezydenta Rosji z dnia 2 czerwca 2020 r.”.
- „Po prostu nie ma innego wyjścia. Dlatego nasi wrogowie powinni modlić się za naszych żołnierzy. Oni zapobiegają wybuchowi globalnego pożaru nuklearnego”
- napisał na Telegramie.
Do wpisu wiceszefa rosyjskiej Rady Bezpieczeństwa odniósł się rzecznik Rady Bezpieczeństwa Narodowego USA Jake Sullivan, który uspokoił, że dotąd amerykańskie służby nie odnotowały żadnych oznak mogących wskazywać na przygotowywanie się Rosji do użycia broni jądrowej. Podkreślił przy tym, że Miedwiediew posługuje się „lekkomyślną i nieodpowiedzialną” retoryką.
- „Użycie broni nuklearnej na Ukrainie – lub gdziekolwiek indziej – byłoby katastrofalne dla świata i miałoby poważne konsekwencje dla Rosji”
- powiedział.
