Miedwiediew, którego zaproszenie do studia TVP było w czasach słusznie minionych jednym ze szczytowych osiągnięć w dziennikarskiej karierze Tomasza Lisa – nie daje o sobie zapomnieć.
Tym razem były prezydent Federacji Rosyjskiej żądło swej pato-social-medialnej działalności skierował przeciwko szefowi niemieckiego resortu obrony Borisowi Pistoriusowi.
W najnowszym wpisie Miedwiediewa, pod znamiennym tytułem „O Pistoriusie Szwabie”, czytamy: „Niemiecki minister obrony, nie zastanawiając się zbytnio, wypalił coś o działaniach wojennych na naszym terytorium. Z pewnością zazdrości chwały watażkom III Rzeszy. Cóż, właściwie powinien pamiętać o historycznym prawie, że Niemiec, który chce zaatakować Rosję, musi być gotowy na naszą defiladę w Berlinie”.
