Były prezydent Rosji zamieścił właśnie wpisw mediach społecznościowych, w którym zaproponował „dwojaki sposób” reagowania na polskie żądania dotyczące odszkodowań za straty wojenne podczas II wojny światowej.
Według niego Rosja powinna wystawić „rachunek za wszystko, co ZSSR przekazał Polsce w okresie socjalizmu”, a jeśli Polacy na to nie przystaną to – według niego - „mogą podetrzeć się swoimi piep.....mi obliczeniami”.
- Warto przypomnieć, że w okresie II wojny światowej Rosjanie zajęli znaczną część polskiego terytorium, współpracując z hitlerowskimi Niemcami, z którymi wcześniej zawarli zbrodniczy pakt Ribbentrop – Mołotow – przypomina portal TVP Info.
Polacy na terenach okupowanych przez Sowietów dotknęły „straszliwe represje, deportacje, grabież majątku, a także mordy”. - W Katyniu, Charkowie i Miednoje wymordowano elitę polskiego społeczeństwa – czytamy.
Koszmar, jaki zafundowali Polsce Sowieci, trwał także po II wojnie światowej. Nadal miały miejsce deportacje setek tysięcy polskich rodzin, „a NKWD zamordowało ponad 22 tys. polskich oficerów i wydawało wyroki śmierci na działaczy polskiego podziemia niepodległościowego”. Polska po raz kolejnych stała się rosyjskim zaborem i przez kolejne prawie kolejne 50 lat nasz kraj był eksploatowana przez sowieckich okupantów.
Na chwilę obecną Polska jeszcze nie wystosowała do Rosji żadnych oficjalnych żądań w sprawie reparacji. W przestrzeni publicznej pojawiają się jednak głosy, że Rosja podobnie jak Niemcy powinna reparacje Polsce wypłacić. Po słowach polskiego prezydenta Andrzeja Dudy w tej sprawie rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow posłużył się oklepanym już bolszewickim terminem „wściekłej rusofobii”.
