W szczególności gwałtowny wzrost ludności obserwuje się w takich miejscowościach jak Ząbki – które w 2023 r. miały już ponad 45 000 mieszkańców, znacznie więcej niż jeszcze dekadę wcześniej – czy Piaseczno i Pruszków, które stanowią jedne z najludniejszych podstołecznych gmin.
Eksperci zauważają, że to już nie tylko typowa „sypialnia Warszawy”. W wielu z tych gmin rozwinęła się infrastruktura usługowa i handlowa, a lokalne rynki pracy zaczynają funkcjonować niezależnie od stolicy. Nowe osiedla, drogi, szkoły i obiekty rekreacyjne powstają w szybkim tempie, a granice zabudowy między poszczególnymi miejscowościami zaczynają się zacierać.
Proces suburbanizacji jest napędzany przede wszystkim przez wyższe koszty życia w Warszawie, rosnące ceny nieruchomości w centrum oraz lepszą dostępność przestrzeni w gminach ościennych. Coraz więcej osób decyduje się na życie w bezpośrednim sąsiedztwie stolicy, łącząc dojazdy do pracy z komfortem tańszego i bardziej przestronnego mieszkania.
Niektóre analizy miejskie sugerują, że wynikający z tych przemian „pas zabudowy” wokół Warszawy przypomina już strukturę wielkiego organizmu miejskiego, który może konkurować pod względem dynamiki rozwoju z innymi europejskimi aglomeracjami. Obserwowany trend jest jednym z najważniejszych procesów demograficznych w Polsce i ma wpływ nie tylko na krajobraz urbanistyczny, lecz także na rynki pracy, transport i planowanie przestrzenne w regionie.
