Na szokujące słowa szefa niemieckiego rządu zareagował europoseł PiS Arkadiusz Mularczyk.
- „II wojna światowa zaczęła się 1 września 1939 roku od niemieckiej agresji na Polskę. Pomijanie tego faktu i sprowadzanie jej do czteroletniej wojny brzmi jak echo narracji Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej”
- zauważył.
- „Historia nie zaczyna się w 1941 roku. A pakt Ribbentrop–Mołotow nie wyparował z podręczników. Czekamy na asertywna Politykę wobec moralnego lidera Europy”
- dodał.
Były wiceszef MSZ pyta o reakcję w tej sprawie wicepremiera i ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego.
Hej Panie @sikorskiradek - czy niemiecki ambasador zostanie wezwany po słowach kanclerza Merza?
— Arkadiusz Mularczyk MEP (@arekmularczyk) February 21, 2026
II wojna światowa zaczęła się 1 września 1939 roku od niemieckiej agresji na Polskę. Pomijanie tego faktu i sprowadzanie jej do „czteroletniej wojny” brzmi jak echo narracji o… pic.twitter.com/1jTqDIRcT3
