Kancelaria Prezydenta poinformowała wczoraj, że po eksplozji, do której doszło w ub. wtorek w Przewodowie, miała miejsce próba oszustwa prezydenta Andrzeja Dudy.

- „Po eksplozji rakiety w Przewodowie, w czasie trwających łączeń z głowami państw i szefów rządów doszło do połączenia z osobą podającą się za Prezydenta Francji Emmanuela Macrona”

- czytamy w oświadczeniu.

- „W trakcie połączenia Prezydent @AndrzejDuda zorientował się po nietypowym sposobie prowadzenia rozmowy przez rozmówcę, że mogło dojść do próby oszustwa i zakończył rozmowę. Po tym połączeniu KPRP niezwłocznie podjęła we współpracy z odpowiednimi służbami działania wyjaśniające”

- dodano.

Oszustwa dokonali znani z tego typu „żartów” rosyjscy pranksterzy Władimir „Vovan” Kuzniecow i Aleksiej „Lexus” Stoliarow, którzy od kilku lat w ten sposób próbują nabierać głowy różnych państw. Celami ataków zazwyczaj są polityczni przeciwnicy Kremla, dlatego komentatorzy wskazują na możliwą współpracę „komików” z rosyjskimi służbami specjalnymi.

Teraz do sprawy postanowił odnieść się Sławomir Mentzen, który kieruje oskarżenia w stronę ministra Jakuba Kumocha.

- „Panie ministrze @JakubKumoch, na mieście mówią, że to Pan odpowiada za wczorajsze ośmieszenie PAD, ponieważ nie stosuje Pan procedury wprowadzonej jeszcze przez Krzysztofa Szczerskiego, która miała zapobiec takim sytuacjom. To prawda? Dla kolegi pytam”

- napisał.

Prezesowi partii KORWiN odpowiedział sam szef Biura Polityki Międzynarodowej.

- „Proszę powiedzieć koledze, że gdyby to pomówienie (na mieście mówią) było prawdą, to podałbym się do dymisji. A właśnie wybieram się z Panem Prezydentem na kolejną wizytę zagraniczną. Dziękuję. Z mojej strony tyle”

- podkreślił.