„Fakt” przypomina, że mija dziś miesiąc od kolizji spowodowanej przez Jerzego Stuhra. Aktor zderzył się swoim samochodem z motocyklistą. Wezwana na miejsce policja stwierdziła, że miał około 0,7 promila alkoholu w wydychanym powietrzu, w związku z czym zatrzymała jego prawo jazdy.

- „Nadal nic się nie zmieniło w tej sprawie. Póki co, nie posiadam informacji, kiedy odbędzie się przesłuchanie kierowcy lexusa, a także przedstawienie mu zarzutów”

- powiedział dziennikowi Janusz Hnatko, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Krakowie.

Wyjaśnił, że chodzi o decyzję na temat tego, czy aktor zostanie oskarżony o spowodowane wypadku, co zależy od obrażeń doznanych przez pokrzywdzonego.

- „Wygląda to tak: obrażenia powyżej siedmiu dni — wtedy mamy do czynienia z wypadkiem, a poniżej — to wykroczenie. Pokrzywdzony został już przesłuchany i dostarczył pewne dokumenty. Aktualnie czekamy na opinię, jakich motocyklista doznał obrażeń. W momencie, gdy poznamy tę opinię, aktor będzie miał przedstawione zarzuty”

- powiedział.