Wedle doniesień Interii, politycy PiS mieli nawet zaproponować prezydentowi, aby sam przybył do siedziby Telewizji Polskiej. Pojawiła się też propozycja wygłoszenia orędzia przez głowę państwa.

- „Żaden z polityków nie chce jednak rozwijać tych pomysłów, wypowiadając się pod nazwiskiem. Mówią, że prezes PiS określił się już w tej sprawie, a w klubie jest teraz nacisk na jedność, więc nie chcą być tymi, którzy wywołują konflikty od środka”

- twierdzi red. Kamila Baranowska.