W nocy z piątku na sobotę stanęły pociągi w województwie zachodniopomorskim po tym, jak nieuprawniona osoba nadała za pomocą radiotelefonu sygnał radio-stop, który automatycznie zatrzymuje składy w regionie. Wedle medialnych doniesień, poza sygnałem, kolejarze mieli też usłyszeć hymn Rosji i wystąpienie Władimira Putina. Sytuacja ta powtórzyła się w sobotę wieczorem. Wczoraj rano zatrzymano składy w województwie podlaskim. Wczoraj po południu natomiast podlaska policja zatrzymała dwóch mężczyzn podejrzanych o nadawanie sygnału unieruchamiającego pociągi.
Teraz RMF FM donosi, że wśród zatrzymanych jest 29-letni policjant, z którego domu miał być nadawany fałszywy sygnał. Śledczy ustalają jego rolę w procederze, który sparaliżował ruch pociągów. Zabezpieczono też krótkofalówki.
Red. Zasada ustalił również, że śledztwo przejęła Prokuratura Krajowa.
