Pod koniec sierpnia sąd przychylił się do wniosku prokuratury i zdecydował o zastosowaniu tymczasowego aresztu wobec byłego szefa Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych Michała Kuczmierowskiego. Prokuratura chce postawić mu zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej oraz przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Dziś za Kuczmierowskim wydano europejski nakaz aresztowania. Wedle ustaleń portal wPolityce.pl, został on już zatrzymany przez brytyjską policję w Londynie. Jutro ma odbyć się w sądzie ekstradycyjnym w Londynie rozprawa, która zadecyduje o tym, czy Kuczmierowski zostanie wydany polskim organom ścigania.

Sam były prezes RASP podkreślał po decyzji sądu ws. aresztowania, że nie ucieka przed wymiarem sprawiedliwości, ale domaga się rzetelnego procesu.

- „Nie uciekam przed wymiarem sprawiedliwości, nie szukam żadnego schronienia. Jestem jednak zainteresowany uczciwym procesem. Chcę wrócić do Polski w momencie, gdy będę miał gwarancję uczciwego postępowania, uczciwego procesu”

- powiedział 28 sierpnia w rozmowie z wPolityce.pl.

- „Nie chcę być w żaden sposób używany do politycznego przedstawienia, nie chcę być pacynką w teatrzyku pt. PO rozlicza poprzedników ku uciesze rozochoconej publiczności pod sztandarem ośmiu gwiazdek. Powtarzam: jeśli będę miał gwarancję uczciwego procesu, jeżeli będę mógł odnieść się rzeczowo do dokumentów, będę mógł się wypowiedzieć swobodnie, to z przyjemnością stawię się następnego dnia”

- dodał.

W obronie Kuczmierowskiego stanowczo stanął były premier Mateusz Morawiecki, o czym więcej TUTAJ.