Posłowie i senatorowie PiS protestują w siedzibie Telewizji Polskiej wobec działań rządu, który siłą przejmuje media publiczne. Na miejscu pojawił się również były premier Mateusz Morawiecki, który ocenił, że obecna sytuacja przypomina działania dokonywane przez rządzących na Białorusi.
- „Takie wtargnięcie, siłowe wtargnięcie do władz telewizji publicznej, jest absolutnym aktem bezprawia. Jednocześnie też warto do wszystkich Polaków zwrócić się z bardzo prostym pytaniem. Czy chcecie mieć wszystkie informacje podawane według jednego szablonu, według szablonu przygotowywanego w kancelarii premiera Tuska?”
- pytał poseł PiS.
Zwrócił uwagę, że ekipa Donalda Tuska nie pierwszy raz używa siły wobec dziennikarzy, przypominając wtargnięcie służb do redakcji „Wprost”.
- „Tutaj wokół mnie jest bardzo wielu dziennikarzy. Myślę, że to jest taki moment, żeby każdy dziennikarz też zastanowił się w głębi serca, w swoim umyśle, komu służy, czy służy Polakom, czy służy jakimś działaniom absolutnie bezprawnym, które są właściwie pierwszym krokiem w kierunku dyktatury. To, z czym mamy do czynienia jest dokładnie pierwszym krokiem w kierunku dyktatury. Polacy mają prawo do niezależnych mediów”
- podkreślił.
