CNN pokazał ostrzał rosyjskich pozycji przy użyciu polskiego Kraba z odległości 30 km. Cała operacja trwała nie więcej niż trzy minuty. Telewizja podkreśla, że to sprzęt odgrywający znaczącą rolę na Ukrainie.
- „One są dużo lepsze od tego, co mieliśmy wcześniej. (Sprzęt) mobilny, szybko zabiera nas z niebezpieczeństwa po ostrzale”
- mówi jeden z ukraińskich żołnierzy, który przeszedł dwutygodniowe szkolenie z obsługi armatohaubicy.
Wojskowy zwraca uwagę również na nowoczesny system kierowania ogniem Topaz oraz precyzję zapewnioną przez systemy GPS.
Reporter zauważył przy tym jednak, że dla Ukraińców wciąż problemem może być dostępność amunicji i integracja sprzętu z różnych krajów NATO. Ponadto sami żołnierze mają borykać się z brakami w wyposażeniu osobistym i sprzętu komunikacyjego.
