W programie „Gość Wydarzeń” na antenie Polsat News minister Marcin Mastalerek odniósł się do dzisiejszego komunikatu MSZ, w którym poinformowano o zakończeniu misji ponad 50 ambasadorów.

- „To nie są ambasadorzy rządu, to są ambasadorzy Rzeczypospolitej Polskiej. Ambasadora RP powołuje prezydent wspólnie z premierem, a wcześniej z parlamentem. Panu premierowi Donaldowi Tuskowi chyba coś się pomyliło”

- powiedział.

Szef gabinetu prezydenta przywołał wczorajsze wystąpienie Donalda Tuska, który mówił, że „musimy usprawnić i zbudować lojalną wobec państwa polskiego ekipę, która będzie prowadziła nasze sprawy, sprawy państwa polskiego we wszystkich ambasadach”.

- „Jeżeli premier Donald Tusk mówi o jakiejś lojalności, to ambasador ma mieć lojalność tylko i wyłącznie wobec Polski, nie wobec Platformy, nie wobec rządu Donalda Tuska”

- podkreślił.

- „Właśnie dlatego musi być zgoda prezydenta, premiera, rządu i parlamentu, żeby ambasador reprezentował RP, a nie interesy partii i rządu. Mam nadzieję, że premier Donald Tusk się całkowicie z tego wycofa. To premier Tusk łamie ustalenia z prezydentem”

- dodał.