80 lat temu miało miejsce apogeum ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na Polakach. W centralnych obchodach Narodowego Dnia Pamięci Ofiar Ludobójstwa na Wołyniu w Warszawie udział wziął dziś przewodniczący parlamentu Ukrainy Rusłan Stefanczuk.

- „Co bardzo ważne, to chciałabym z całym przekonanie podkreślić, po raz pierwszy polityk tak wysokiego szczebla ze strony ukraińskiej, będzie uczestniczył w tych państwowych obchodach”

- mówił na konferencji zapowiadającej uroczystości rzecznik PiS Rafał Bochenek.

Za obecność Rusłanowi Stefanczukowi podziękowała marszałek Sejmu Elżbieta Witek, która przypomniała również jego przemówienie w polskim Sejmie i zaznaczyła, że sam poprosił o możliwość udziału w dzisiejszych uroczystościach. Marszałek wskazała, że w rozmowie z szefem ukraińskiego parlamentu poruszyła kwestię ekshumacji ofiar.

- „Oby dobry Bóg sprawił, żebyśmy naszym bliskim, którzy zginęli na Wołyniu mogli postawić znicz i pomodlić się na ich grobach”

- powiedziała.

Zaznaczyła, że polsko-ukraińskie zbliżenie nie oznacza zapomnienia o ludobójstwie na Wołyniu.

- „Wciąż pamiętamy o ofiarach, właśnie po to, aby nigdy więcej tak zbrodnicza ideologia nie zakorzeniła się w sercach i umysłach, ale przede wszystkim po to, aby bliscy mogli być spokojni, że ich przodkowie są pochowani i że można pomodlić się na ich grobie”

- powiedziała.

Przypominając przyjętą przez polski Sejm uchwałę uznającą zbrodnie Rosji na Ukrainie za ludobójstwo, marszałek zauważyła, iż trwająca wojna jest najlepszym czasem na zamknięcie bolesnych kart historii, ponieważ dziś Ukraińcy „najlepiej rozumieją nasz ból, ból rodzin, które pamiętają i przez lata nie mogły mówić o Wołyniu i czcić bliskich zamordowanych w systemowy i okrutny sposób”.

Elżbieta Witek przestrzegła przy tym przed wpływem Rosji, która wykorzystując temat Wołynia chce poróżnić Polaków i Ukraińców.

- „Gdy prawda całkowicie wyjdzie na jaw i zobaczymy ofiary pochowane w swoich grobach pomodlimy się, to co będą mogli zrobić nasi wrogowie? Nic, bo ta prawda wyzwoli i nas i was i pozwoli iść do przodu patrząc w przyszłość. Na to liczymy i o to prosimy, w tych sprawach będziemy prowadzić rozmowy, a dziś bardzo nisko chylę czoła przed wszystkimi ofiarami, które zginęły w tak okrutny sposób na Wołyniu, w Małopolsce Wschodniej i innych częściach Polski”

- powiedziała.