Mariusz Kamiński dziękował ludziom, którzy każdego dnia protestowali przed zakładem karnym.

- „Jesteście wspaniali. Dziękuję wam z całego serca”

- mówił.

- „To tylko dzięki wam, że nie zgodziliście się na to zło. Chcę podziękować mojej kochanej żonie i synowi. (…) Jestem gotów do dalszej walki. (…) Ta walka trwa, ale zwyciężymy na pewno. Panie Tusk, panie Hołownia, niedługo się zobaczymy”

- dodał.