„Newsweek” opublikował a październiku artykuł, którego autor, powołując się na zeznania Marcina W. sugerował, że kompromitujące polityków Platformy Obywatelskiej nagrania zarejestrowane w restauracji Sowa i Przyjaciele mogły dostać się w ręce rosyjskich służb. Po tej publikacji Platforma Obywatelska zaczęła uwiarygadniać zeznania W., a Donald Tusk zwołał konferencje prasową, w czasie której zażądał powołania komisji śledczej, która miałaby raz jeszcze zbadać aferę taśmową, w tym wątki, o których mówił Marcin W. Były premier podkreślał, że jest on „jednym z kluczowych świadków”. W reakcji na wystąpienie Donalda Tusk prokurator generalny Zbigniew Ziobro zdecydował o upublicznieniu części zeznań W. Pojawił się w nich m.in. wątek korumpowania polityków Platformy Obywatelskiej. W. przekonywał w czasie śledztwa, że przekazał „na partię” 600 tys. euro za pośrednictwem syna Donalda Tuska.
O aferze taśmowej rozmawiali dziś goście programu „Woronicza 17”.
- „Kiedy okazało się, że w zeznaniach są znamiona korupcji w kontekście ludzi z PO i nawet rodziny Tuska, to wtedy te zeznania stały się niewygodne. To trzeba będzie sprawdzić. Jeśli miałaby powstać komisja śledcza, to trzeba zbadać całe spektrum uzależniania państwa polskiego chociażby od Rosji, w kontekście bezpieczeństwa energetycznego za rządów PO. Jak zachowuje się opozycja? Hołownia pięknie broni Tuska w tej sprawie. Dlaczego?”
- zauważył wiceminister Adam Andruszkiewicz.
Poseł Marek Suski przypomniał z kolei o pracach komisji dot. afery Amber Gold.
- „Tam bardzo wiele dowiedzieliśmy się o działalności rządu Tuska, za czasów sprawowania przez nich władzy. Być może tutaj też dowiedzielibyśmy się wielu ciekawych rzeczy. Świadkowie, którzy zeznawali przed komisją, a niektórzy bali się i nie chcieli, mówiąc że tam jest grupa gangsterska – dowiedzieliśmy się, jak z góry szły dyspozycje, by tej sprawy nie badać jak należy. Dowiedzieliśmy się o udziale syna Tuska w tej sprawie”
- powiedział poseł PiS.
- „Za ekipą Tuska ciągnie się smród. Jeżeli sam Tusk chce takiej komisji to myślę, że to strzał w oba kolana. Co do decyzji - jeszcze jej nie ma”
- dodał.
