W rozmowie z Polską Agencją Prasową skomentował kwestię uchwały w sprawie wyboru składów osobowych stałych komisji sejmowych i otrzymania przez PiS propozycji przewodnictwa w pięciu komisjach sejmowych, z czego trzy to małe komisje, a dwie – średnie.
Dodał, że nie przekonały ich nawet uwagi, że opozycja miała 10 przewodniczących w trakcie poprzedniej kadencji i łącznie 63 miejsca w komisjach, podczas gdy klubowi PiS przypadło zaledwie 40 miejsc w prezydiach komisji.
„Jakościowo to jest też żenujące. Powinniśmy mieć co najmniej 4 komisje duże, 4 średnie i 4 małe, a mamy tylko 3 małe i 2 średni, więc jest to ograbienie i polityczne złodziejstwo”
- dodał.
Stwierdził, że pokazuje to brak klasy i to, że obecnie mamy do czynienia z zemstą, budowaniem dyktatury i powrotem PRL.
