Mariusz Paszko, portal Fronda.pl: Czy w Pana ocenie wkrótce czeka nas czystka w Narodowym Banku Polskim? Czy może Tusk jednak nieco przystopuje, po tym jak przyhamował w sprawie Trybunału Konstytucyjnego?

Marek Jakubiak, poseł Prawa i Sprawiedliwości, członek koła poselskiego Kukiz’15: Nie bardzo wiadomo, czy przyhamował, ponieważ na korytarzach sejmowych mówi się o tym, że Trybunał ma być zaatakowany w czasie Świąt Wielkanocnych. Być może mamy teraz ciszę przed burzą. Jeśli natomiast dojdzie do ataku na Trybunał Konstytucyjny i ataku na Narodowy Bank Polski, można spokojnie mówić o zamachu stanu w Polsce i doprowadzeniu do sytuacji naprawdę ogromnego kryzysu. Nie wiem, ile społeczeństwo polskie ma jeszcze cierpliwości w tym zakresie. Widać natomiast wyraźnie, że działania Donalda Tuska są raczej przyspieszane. Ciekaw też jestem, jak długo jeszcze Władysław Kosiniak-Kamysz i Szymon Hołownia będą tolerować coś podobnego, ponieważ oni swoją bierną postawą w tym zakresie całkowicie legitymizują takie działania.

Pomijam to, czy Prawo i Sprawiedliwość dobrze robiło czy źle, ponieważ każdy, kto coś robi, popełnia błędy. W tym przypadku mamy jednak do czynienia z tzw. psują, która po prostu za pomocą swoich amatorów w rządzie nawet nie psuje, ale rozwala państwo polskie na naszych oczach. Pytanie brzmi: co dalej?

MP: Czy mimo to należy się spodziewać uruchomienia masowej fali hejtu na prezesa NBP w sprzyjających rządowi mediach? Czy Tusk może chcieć w ten sposób zmusić Glapińskiego do ustąpienia?

MJ: Przede wszystkim będzie chciał doprowadzić do sytuacji deprecjonowania go, czyli postawienia przed Trybunałem Stanu, ponieważ jest to dla koalicji 13 grudnia najszybszy sposób pozbawienia go władzy w Narodowym Banku Polskim. Tyle tylko, że ewentualnego pierwszego zastępcę prezesa Glapińskiego nie będzie wskazywał Donald Tusk, ale tam zarząd jest wybrany i wiadomo, kto przejąłby obowiązki obecnego prezesa NBP.

Moim zdaniem, o ile Donald Tusk może w swojej narracji do swoich zwolenników przemawiać w ten sposób, o tyle Narodowy Bank Polski jest szczelny i wydaje się, że nie jest zagrożony tymi próbami destrukcyjnego działania Tuska i jego obozu politycznego.

MP: A jak wygląda sprawa decyzyjności w tej sprawie Międzynarodowego Funduszu Walutowego i Europejskiego Banku Centralnego? Czy one nie przystopują trochę Donalda Tuska?

MJ: Być może, ale warto też wskazać, że w tym przypadku także Komisja Europejska może działać, ponieważ jest to „wspólny ogródek” Unii Europejskiej. Sprawa wygląda więc tak, że gdyby załamał się polski złoty w wyniku działań Donalda Tuska, a on nagle wpadłby na pomysł, że „skoro nam się załamała waluta, to może przejdziemy na euro”, co przy chodzeniu do tej strefy na załamanej walucie narodowej, to jeszcze spotęgowałoby to jeszcze bardziej nasze straty w dwójnasób. Myślę więc, że mogłoby to doprowadzić nawet do upadku państwa polskiego.

Nie chcę snuć w tym względzie tez, że komuś na tym zależy.

MP: Na kolejnym froncie dla Tuska znajdują się rolnicy. Czy w opinii Pana Posła kolejne ich protesty mogą zatrząść fundamentami poparcia społecznego dla obecnego rządu?

MJ: Jeżeli chodzi i poparcie dla Donalda Tuska, to on w swoim elektoracie doprowadzi wręcz do sytuacji odwrócenia tej narracji i – jak to już onegdaj bywało – z protestujących robiło się wichrzycieli, siepaczy itd. i w taką narrację wejdzie również Donald Tusk. Nie z szacunkiem do ludzi, ale będzie ich deprecjonował. Tak też będzie robił z rolnikami.

No nie udało się Panie Redaktorze na ostatnim warszawskim proteście zrobić z rolników bandytów. W efekcie raczej policja straciła na szacunku, ale też mówi się na korytarzach Sejmu, że policja zaczyna się buntować w tym względzie i Tusk nie ma traci już zaufanie w polskich służbach.

MP: Te ostatnie działania wobec rolników to nawet przypominały poprzednie rządy ekipy Platformy Obywatelskiej sprzed roku 2015, a nawet pojawiały się skojarzenia z okresem komuny.

MJ: Przecież – na litość boską – to są Polacy. Czy Tusk o tym nie wie? Zaczynają już nawet dochodzić plotki, że chce on się wspierać policjami z Niemiec lub Francji. Osobiście mam nadzieję, że to są tylko plotki.

MP: Czy uważa Pan Poseł, że Tuskowi wyczerpuje się paliwo polityczne polegające na rzekomym „rozliczaniu” PiS-u, czego dowodem był żałosny i skandaliczny momentami obraz rządowych obecnie polityków koalicji 13 grudnia, przesłuchujących prezesa Jarosława Kaczyńskiego w sprawie Pegasusa?

Naleśniki już przejdą do kanony politycznego.

Teraz kolejni politycy obozu rządzącego odgrażają się, że wezwą prezesa Kaczyńskiego także przed komisję ds. wyborów kopertowych.

MJ: W moim przekonaniu takie działanie ludzi Tuska będzie nosiło znamiona nękania, nawet stalkingu prawnego, wobec Jarosława Kaczyńskiego, ponieważ te wszystkie komisje kreują aferę, a nie ją wykrywają. Mówiłem to już z mównicy sejmowej, że prawdopodobnie o zwykłą ludzką pazerność, która została wykryta i zostanie ukarana. Tu nie ma żadnej innej afery.

To, że w kampanii wyborczej Tusk łgał we wszystkich językach w tej sprawie i dzisiaj powstaje ta komisja, świadczy jedynie o bezradności tego obecnego rządu, ponieważ nie w tym obszarze żadnych afer, które tak naprawdę mogłyby wstrząsnąć w jakikolwiek sposób sceną polityczną. Są to po prostu zwykłe i w dodatku kryminalne działania osób fizycznych, które reprezentowały w ramach outsourcingu państwo polskie. I to wszystko w tym temacie. Śmiem stwierdzić, że część polskiego społeczeństwa już to wie, a pozostali się domyślają. Warto dodać, że ta część wyborców, która była przez Tuska mamiona wykryciem wielkiej afery, już mu nie wierzy. On nawet wymyślił jakieś nowe określenie do tyczące kłamstwa, to szczerze powiem, że większego kłamcy na naszej scenie politycznej to już chyba nie ma.

MP: Albo kolejna rzekoma afera dotycząca wiz. Nawet odrobinę zorientowani wiedzą, że problem ciągnie się jeszcze od końca lat 90-tych poprzedniego stulecia i początku obecnego.

MJ: No właśnie. Ja osobiście nie mam nic przeciwko temu, że obcokrajowcy przyjeżdżają do Polski i tu pracują i płacą podatki. Tak jest w przypadku Wietnamczycy czy ludzi z Bangladeszu i wielu innych, którzy rzetelnie pracują i nie upominają się o socjal. Ci ludzie mają na tyle ambicji i honoru, że oni nie wyciągają ręki po nie swoje pieniądze. Problem jest z tymi nowymi nielegalnymi migrantami.

Uprzejmie dziękuję Panu Posłowi za rozmowę.