- „Nie wstydźmy się miłości. Martynkę poznałem rok temu w Koszykach. Zapatrzyłem się na Nią, a ona odwdzięczyła się tym samym”
- pisze Marcinkiewicz na Instagramie.
Podkreśla, że to „osoba, jakie nigdy w życiu nie spotkał”.
- „Zaręczyliśmy się, bo chcemy zawsze być razem”
- zdradził.
Skąd natomiast ta wylewność?
- „Dlaczego to piszę? Nie, nie będziemy celebrytami. Nie znajdziecie nas na ściankach. Ale w Polsce króluje zawiść, zazdrość, nienawiść... Nam wszystkim brakuje pozytywnych uczuć. Dlatego chcemy troszeczkę pokazać, że ludzie się kochają, że szczęście i radość są możliwe... Że to nie miłość powinna być wstydliwa, tylko właśnie nienawiść”
- zdradził były premier.
