- „Ciekawe jaki wazon polski rząd otrzymał za sprzedaż naszego klejnotu w koronie - mówię o Lotosie – Arabom i Węgrom. Nie wolno prywatyzować strategicznych spółek, a oni dokładnie to zrobili”

- przekonywał w czasie wczorajszej debaty Szymon Hołownia.

- „Proszę państwa, czy wy wiecie, że Mateusz Morawiecki i pan Obajtek sprzedali rafinerię gdańską Arabii Saudyjskiej? I Arabia Saudyjska zapłaciła za to dwa razy mniej pieniędzy, niż zapłaciła za piłkarza Ronaldo”

- grzmiał Donald Tusk.

- „Jeżeli mówimy o wyprzedaży, to przecież premier (sic) Obajtek oddał pół rafinerii gdańskiej firmie z Arabii Saudyjskiej. I jaki jest efekt tego? Że musimy tankować nasze samochody od awarii do awarii”

- dodawała Joanna Schuering-Wielgus.

Na manipulacje opozycji za pośrednictwem mediów społecznościowych odpowiedział prezes PKN Orlen Daniel Obajtek.

- „Zapraszam więc Państwa @szymon_holownia, @JoankaSW, a zwłaszcza @Donaldtusk

 na ul. Elbląską w Gdańsku, żeby zobaczyli, że logo polskiej firmy, ORLENu, reprezentuje gdańskie aktywa. Większościowym właścicielem należącej wcześniej do Lotosu Rafinerii Gdańskiej jest ORLEN, a więc w dużej części również państwo polskie. W wyniku fuzji udział Skarbu Państwa w nowej Grupie ORLEN wzrósł do blisko 50 procent”

- wyjaśnił w swoim wpisie na X.com.

- „Dzięki połączeniu ORLENu z Lotosem, PGNiG a wcześniej z Energą, mamy wreszcie w Polsce silny podmiot, który może skutecznie konkurować z firmami w całej Europie. Silny koncern to znaczące wzmocnienie bezpieczeństwa paliwowo-energetycznego kraju. Ale widocznie, nie wszystkim to na rękę”

- dodał.

Podkreślił, że przejęcie Lotosu wzmocniło bezpieczeństwo paliwowo-energetyczne Polski, ale również Litwy, Czech czy Słowacji.

- „Zbudowany potencjał ułatwił dalszą ekspansję zagraniczną ORLEN w tym m. in. rozpoczęcie procesu przejęcia stacji paliw w Austrii. W wyniku fuzji Orlen zacieśnił relacje m. in. z Saudi Aramco, największym producentem ropy na świecie, zapewniając stabilne dostawy ropy naftowej z tego kierunku do Polski. Bez przeprowadzonych fuzji i budowy silnego koncernu multienergetycznego, Polska nie miałaby możliwości pełnego uniezależnienia się od surowców z Rosji”

- zaznaczył.

Przypomniał też, że w czasie rządów Donalda Tuska, Polska była zdana na ropę z Rosji, „nie mówiąc o tym, że to za rządów PO-PSL właśnie rafineria w Gdańsku przygotowywana była do sprzedaży, a jako kupców brano pod uwagę m. in. firmy z Rosji”.