Ogromną burzę wywołała znana w mediach społecznościowych jako „Mama Ginekolog” Nicole Sochacki-Wójcicka, która miała przyznać, że przyjmuje członków swojej rodziny i przyjaciół poza kolejnością w gabinecie NFZ.

- „Wszystko zostało wyjęte z kontekstu, przeinaczone, nikt nie ucierpiał na tym, że poświęciłam trochę więcej czasu i została w szpitalu”

- odniosła się do zarzutów sama zainteresowana.

Mimo to sprawą zajął się Narodowy Fundusz Zdrowia, który zażądał wyjaśnień od placówki, w której pracuje lekarka.

- „Nie ma zgody na przyjmowanie koleżanek i rodziny poza kolejnością w ramach kontraktu z NFZ. W trybie pilnym żądamy wyjaśnień od Uniwersyteckiego Centrum Zdrowia Kobiety i Noworodka WUM, gdzie przyjmuje @mamaginekolog. Nie ma lepszych i gorszych pacjentów”

- poinformował NFZ.

Lekarka spotkała się z krytyką ze wszystkich stron sceny politycznej. W jej obronie postanowił stanąć jednak były redaktor naczelny „Newsweeka” Tomasz Lis.

- „Kilka sfrustrowanych pańć przypuściło furiacki atak na @mamaginekoIog. Za chwilę znowu będą prowadziły wykłady o konieczności walki z hejtem”

- ubolewa dziennikarz.