Ogromną burzę wywołała znana w mediach społecznościowych jako „Mama Ginekolog” Nicole Sochacki-Wójcicka, która miała przyznać, że przyjmuje członków swojej rodziny i przyjaciół poza kolejnością w gabinecie NFZ.
- „Wszystko zostało wyjęte z kontekstu, przeinaczone, nikt nie ucierpiał na tym, że poświęciłam trochę więcej czasu i została w szpitalu”
- odniosła się do zarzutów sama zainteresowana.
Mimo to sprawą zajął się Narodowy Fundusz Zdrowia, który zażądał wyjaśnień od placówki, w której pracuje lekarka.
- „Nie ma zgody na przyjmowanie koleżanek i rodziny poza kolejnością w ramach kontraktu z NFZ. W trybie pilnym żądamy wyjaśnień od Uniwersyteckiego Centrum Zdrowia Kobiety i Noworodka WUM, gdzie przyjmuje @mamaginekolog. Nie ma lepszych i gorszych pacjentów”
- poinformował NFZ.
📄 KOMUNIKAT #NFZ
— Narodowy Fundusz Zdrowia (@NFZ_GOV_PL) February 6, 2023
Nie ma zgody na przyjmowanie koleżanek i rodziny poza kolejnością w ramach kontraktu z NFZ.
W trybie pilnym żądamy wyjaśnień od Uniwersyteckiego Centrum Zdrowia Kobiety i Noworodka WUM, gdzie przyjmuje @mamaginekolog. Nie ma lepszych i gorszych pacjentów.
Lekarka spotkała się z krytyką ze wszystkich stron sceny politycznej. W jej obronie postanowił stanąć jednak były redaktor naczelny „Newsweeka” Tomasz Lis.
- „Kilka sfrustrowanych pańć przypuściło furiacki atak na @mamaginekoIog. Za chwilę znowu będą prowadziły wykłady o konieczności walki z hejtem”
- ubolewa dziennikarz.
Duety, na które nie zasłużyliśmy.
— Michał Wróblewski (@wroblewski_m) February 6, 2023
Porozumienie i AgroUnia.
Tomasz Lis i Mama Ginekolog.https://t.co/kZ5111a5xi
