Jak informuje Radio Poznań, zakażeni to Amerykanin i trzech Polaków. Dwóch mężczyzn wróciło z podróży do Hiszpanii. Trzeci pochodzi z Gniezna. Ich stan jest dobry. Wszystkie miały typowe dla tej choroby objawy – krosty i pęcherze na skórze.

- „Z racji tego, że na tym etapie są to przypadki jednostkowe, to te informacje stanowią swego rodzaju tajemnicę statystyczną. To, co mogę powiedzieć na ten moment to, to, że 15 lipca bieżącego roku potwierdziliśmy pierwszy na naszym terenie, czyli na terenie miasta Poznania i powiatu poznańskiego przypadek ospy małpiej. Podkreślam przypadek importowany, czyli do zakażenia nie doszło na terenie naszego kraju”

- przekazał w rozmowie z Radiem Poznań kierownik działu epidemiologii poznańskiego sanepidu Jarosław Gumienny.

Małpia ospa jest rzadką, odzwierzęcą chorobą wirusową, występującą zwykle w Afryce. Do zakażenia dochodzi najczęściej przez bliski kontakt z płynami ustrojowymi zainfekowanej osoby. Wśród objawów wymienia się gorączkę, bóle głowy i wysypkę skórną. Eksperci wskazują, że większość chorych bez leczenia wraca do zdrowia w ciągu kilku tygodni.