Wyrok w sprawie Magdaleny Adamowicz od początku budził kontrowersje, m.in. z uwagi na wydającą go sędzię Julię Kuciel, która w 2017 roku protestowała wspólnie ze śp. Pawłem Adamowiczem, mężem europosłanki. Teraz „Gazeta Polska” dotarła do notatek Prokuratura Krajowej, która bada okoliczności wyroku. Prokuratura nie może złożyć apelacji, ponieważ sąd przedłużył czas na sporządzenie pisemnego uzasadnienia decyzji do końca sierpnia. Co ważne, sprawa wkrótce może się przedawnić.

- „Sąd posiada wiedzę odnośnie zagrożenia przedawnienia czynu w przedmiotowej sprawie”

- zapewnia wiceprezes Sądu Rejonowego w Gdańsku w rozmowie z „Gazetą Polską”.

W ocenie śledczych tymczasem wyrok jest „destrukcyjny dla porządku prawnego” w Polsce. Wskazują oni przy tym, że stanowisko sądu jest sprzeczne z orzeczeniami gdański sądów z podobnych sprawach.