„Bardzo dziękuję Stowarzyszeniu Dziennikarzy Polskich za wyróżnienie (…) za dwie analizy roli Giertycha w systemie Tuska oraz jego modus operandi” – napisał Wildstein, podkreślając, że cieszy go nie tylko samo wyróżnienie, ale również docenienie poruszanego tematu.

Publicysta nie ograniczył się jednak do podziękowań. W swoim wpisie postawił mocną diagnozę sytuacji politycznej: „Każdego dnia staje się coraz bardziej oczywiste, że jeśli chcemy zrozumieć stopień upadku demokracji i standardów w naszym państwie (…) musimy prześledzić karierę Giertycha”. Jak dodał, jego zdaniem obecna rzeczywistość została zastąpiona przez „prymitywną bandyterkę polityczną i właściwie mafijne układy”.

Wildstein pogratulował także innym laureatom konkursu SDP, w tym Katarzynie Gójskiej, która otrzymała główną nagrodę. Zwrócił uwagę na znaczenie organizowanych debat: „nasza stacja miała odwagę przerwać medialny kordon (…) i wejść z własną inicjatywą – miało kluczowe znaczenie”.

Szczególne miejsce w jego wpisie zajęła również książka nagrodzona wyróżnieniem specjalnym. Autor podkreślił jej wagę słowami: „To jest porażająca lektura i gdybyśmy żyli w normalnym państwie, ta pozycja wywołałaby trzęsienie ziemi i debatę”. Podsumowując, dodał: „To powinien być polski Pulitzer”.