„Zasadniczo żyjemy pod koniec ery obfitości, będziemy musieli wyciągnąć konsekwencje ekonomiczne” – powiedział Macron.
Francuski prezydent miał też zauważyć, że „dojdzie do przerwania łańcuchów dóbr” i Francja będzie musiała być na tę sytuację w odpowiedni sposób przygotowana.
Emmanuel Macron wieszczył też kryzys gospodarczy i klimatyczny, a także kryzys demokracji.
„W obliczu tej wielkiej zmiany nasi współobywatele mogą reagować z wielkim niepokojem” – przestrzegł francuski prezydent.
