Nie było idei obrony Polski przed Rosją. Była idea likwidacji armii, podporządkowania się Rosji” stwierdził były minister obrony narodowej, komentując opublikowane dokumenty, które ujawniają zatwierdzone w 2011 roku plany obrony Polski z czasów rządu PO-PSL.

Jak podkreślił Antoni Macierewicz, z tych dokumentów wynika wprost, że rząd Donalda Tuska był gotowy oddać Rosji połowę Polski, gdyby ta zdecydowała się uderzyć na Polskę. Dodał też, że koncepcja ta wynikała z całkowitej niewiedzy, co może grozić Polsce ze strony Rosji.

Oni nie rozumieli, jaki był sens ataku polegającego na zbrodni smoleńskiej. To był pierwszy atak na państwo NATO-wskie, mający na celu wyeliminowanie niepodległościowej formacji, sprawienie, żebyśmy nie byli zdolni bronić się przed Rosją

ocenił Macierewicz, dodając że chodziło wyłącznie o „poddanie się i zaakceptowanie dominacji Rosji i układu rosyjsko-niemieckiego”.

W istocie nie było scenariusza obrony Polski – podkreślił były szef MON.

To była naprawdę rezygnacja. Dlatego likwidowano wszystkie formacje wojskowe na wschodzie.

stwierdził Antoni Macierewicz.

Nie było planów odzyskania terenów, o których mówi się, że rezygnowano z nich na daną fazę wojny. Było wyłącznie wycofanie się

wyjaśnił były minister obrony narodowej, dodając, że dla rządu PO-PSL „armia była niepotrzebnym wydatkiem. Była stratą pieniędzy. Doprowadzano do likwidacji armii polskiej”.

Nie mówię, że wszyscy generałowie mieli koncepcje prorosyjskie, wręcz odwrotnie. Byli eliminowani, musieli wyjeżdżać za granicę bądź odchodzić. Ale zostali przywróceni przeze mnie. Trzeba było odbudowywać silną armię

podsumował Antoni Macierewicz.