- „Mamy do czynienia z kolejną próbą odwołania rządu, w tym także zaatakowaniem ministra Mariusza Błaszczaka przez opozycję i przez tych byłych generałów i byłych funkcjonariuszy, którzy zostali z wojska usunięci głównie przeze mnie dlatego, że nie zgadzali się na przesunięcia armii z terytoriów zachodnich na terytoria wschodnie. Byli przyzwyczajeni do tego, że formacje polskie mają bronić Berlina, Drezna, Lipska, ale nie mają bronić Rzeszowa, Białegostoku, wschodniej granicy” – stwierdził Antoni Macierewicz.

- "Okrągły Stół był koncepcją opracowaną przez komunistów, w której pozornie dzieląc się lub nawet tracąc na czas krótki władzę polityczna, prywatyzowali sobie gospodarkę, stając się oligarchią. I taka właśnie była III RP - państwo oligarchiczne, w którym, za cenę zdrady Solidarności, partycypowała także część dawnej opozycji – mówił polityk Prawa i Sprawiedliwości.

- Ludzie ci zdradzili ogromny, ponad 13-milionowy jeśli liczyć Solidarność Wiejską i zrzeszenia studenckie, ruch. Ruch społeczny, który liczebnością przekraczał wszystkie wcześniejsze ruchy społeczne, i to nie tylko w Polsce, ale w całym świecie. Zdrada, jakiej dopuściły się "elity" umożliwiła wysprzedanie i rozgrabienie majątku narodowego" – podkreślił marszałek senior.

Odnosząc się do pomówień szefa MON Mariusza Błaszczaka o próby wyciszenia sprawy rosyjskiej rakiety pod Bydgoszczą, podkreślił, że „mamy do czynienia z kolejną próbą odwołania rządu, w tym także zaatakowaniem ministra Mariusza Błaszczaka przez opozycję i przez tych byłych generałów i byłych funkcjonariuszy, którzy zostali z wojska usunięci głównie przeze mnie dlatego, że nie zgadzali się na przesunięcia armii z terytoriów zachodnich na terytoria wschodnie”.

- Byli przyzwyczajeni do tego, że formacje polskie mają bronić Berlina, Drezna, Lipska, ale nie mają bronić Rzeszowa, Białegostoku, wschodniej granicy. Przyjmowali założenie, że trzeba bronić Niemiec, a nie Polski. Przyjmowano założenie, że terytorium na wschód od Wisły jest z góry stracone wtedy, jeśli Rosja nas zaatakuje – stwierdził Macierewicz, dodając że mamy do czynienia z regularną wojną.

Polityk wskazał na kluczową rolę zbudowania pełnego sojuszu ze Stanami Zjednoczonymi.

- Jeżeli nie zbudujemy sojuszu z USA, jeżeli nie nawiążemy współpracy z krajami Europy Środkowej - od Finlandii począwszy, na Bułgarii i Rumunii skończywszy, jeśli nie zbudujemy bloku, który obroni nas przed możliwością sojuszu niemiecko-rosyjskiego, to Polska będzie nieustannie zagrożona – podkreślił Macierewicz.

- Jak słuchamy pana Donalda Tuska, jego doradców gospodarczych, którzy mówią: trzeba wszystko sprywatyzować - to jest dokładnie to, co oni robili na przełomie lat 80. i 90 - dodał.

Polityka, którą prowadził Donald Tusk i którą dzisiaj zapowiada, miała uzależnić Polskę od energetyki rosyjskiej i sprawić, że Rosja zdominuje całą Europę dzięki jej energetyce. A z drugiej strony - uzależnić Polskę od przemysłu niemieckiego stwierdził Antoni Macierewicz.