W sobotni wieczór Władysław Kosiniak-Kamysz zamieścił na platformie X (dawniej Twitter) komentarz dotyczący skandalicznego nagrania:

"To skandaliczne zachowanie, wobec którego zostaną wyciągnięte zdecydowane konsekwencje" - napisał Kosiniak-Kamysz.

Ministerstwo Obrony Narodowej dodało we wcześniejszym komunikacie:

"W związku z pojawieniem się w internecie filmu dot. skandalicznego zachowania jednego z oficerów Wojska Polskiego informuję, że jeśli ustalenia się potwierdzą, natychmiast ruszy postępowanie wyjaśniające".

Janusz Sejmej, rzecznik MON, poinformował, że ppłk dr Piotr Szymański został mianowany konsultantem Wojskowej Służby Zdrowia w 2017 roku, za poprzedniego rządu.

Kilka godzin wcześniej w internecie pojawiło się nagranie, na którym widać ppłk. Piotra Szymańskiego, konsultanta wojskowej służby zdrowia w dziedzinie neurologii. Wideo, które trwa około dwóch minut, ukazuje grupę ludzi awanturujących się w restauracyjnym ogródku. Szymański wykrzykuje wulgarne obelgi wobec kilku osób, w tym kobiety, która znajduje się w pobliżu. Pod koniec nagrania widać, jak podnosi niewielki kieliszek.

Nagranie wywołało falę komentarzy wśród polityków Prawa i Sprawiedliwości na platformie X. Poseł PiS Dariusz Matecki zwrócił się bezpośrednio do Cezarego Tomczyka:

"Panie Cezary Tomczyk, czy ten człowiek u Was pracuje? Podobno ma to być: 'podpułkownik, krajowy konsultant wojskowej służby zdrowia w dziedzinie neurologii'".

Rzecznik PiS Rafał Bochenek napisał:

"Jak to było?? Kadry Koalicji 13 grudnia: wykształceni, kulturalni, z kompetencjami, profesjonaliści w każdym calu... nie mówiąc już o szacunku - a do kobiet zwłaszcza - tak mówią oficjalnie, bo w rzeczywistości jest nieco inaczej... Poniżej materiał - niespecjalnie do śmiechu... Donald Tusk, Cezary Tomczyk, to podobno Wasz fachowiec??"

Jan Kanthak i Michał Woś również skomentowali nagranie, domagając się natychmiastowej reakcji ze strony Władysława Kosiniaka-Kamysza.

Mecenas Bartosz Lewandowski z kolei zwrócił uwagę na pluralizm poprzedniego rządu, który mianował osobę o tak radykalnych poglądach na stanowisko. Andrzej Śliwka skrytykował próbę sprowadzenia sprawy do kwestii daty powołania Szymańskiego, wskazując na jego obecne preferencje wyborcze i oczekując jego dymisji.