Prokurator Generalny Adam Bodnar złożył wniosek do PKW, sugerując delegalizację Prawa i Sprawiedliwości (PiS) w związku z rzekomym niewłaściwym wykorzystaniem środków z Funduszu Sprawiedliwości podczas kampanii wyborczej. Wnioski te opierają się na materiałach dostarczonych przez prokuraturę, które zdaniem wielu, w tym Krajowego Biura Wyborczego, są niewystarczające i pozbawione realnej siły dowodowej.
PKW musi teraz podjąć decyzję, która może zaważyć na przyszłości polskiej demokracji. Jak zauważył Ryszard Kalisz, członek PKW, inne organy państwa nie powinny wywierać nacisku na Komisję, by ta wzięła na siebie odpowiedzialność za decyzje dotyczące sprawozdań komitetów wyborczych.
Jak pisze redaktor Michał Karnowski, jeśli PKW ulegnie presji i podejmie decyzję o odebraniu subwencji PiS, będzie to akt bezprecedensowego bezprawia. Takie działanie otworzy drzwi do dalszych nadużyć władzy, gdzie każda kolejna ekipa rządząca będzie miała narzędzie do eliminowania swoich politycznych przeciwników. Politycy zawsze korzystali z publicznych funduszy do promocji swoich działań w okresie kampanii – takie praktyki były powszechne zarówno w Polsce, jak i na całym świecie.
W obliczu możliwego chaosu – czytamy – ewentualna decyzja PKW o skorzystaniu z drastycznych kroków, doprowadzi do realnego ryzyka, że Polska wpadnie w ręce prawdziwych dyktatorów. Erozja demokratycznych zasad i instytucji może doprowadzić do powstania autorytarnego reżimu, w którym swobody obywatelskie będą regularnie łamane.
Karnowski uzasadnia, że decyzja PKW w tej sprawie będzie miała daleko idące konsekwencje. Ulegnięcie presji władzy koalicji 13 grudnia i podjęcie działań przeciwko największej opozycyjnej partii może być krokiem w kierunku zniszczenia demokratycznego porządku w Polsce.
