Według Ministerstwa Rodziny i Polityki Społecznej w 2022 roku luka pomiędzy wynagrodzeniami kobiet i mężczyzn wynosiła 4,8% na niekorzyść kobiet. Była ona generowana głównie przez sektor prywatny, w którym wynosiła 12,9% podczas gdy w sektorze publicznym tylko 2,3%.

Biorąc Niemcy jako punkt odniesienia okaże się, że w roku 2023 kobiety zarabiały tam średnio 18% mniej niż mężczyźni. Takie dane zostały opublikowane przez Federalny Urząd Statystyczny.

Dane GUS.

W Polsce średnioroczna inflacja w 2023 r. wyniosła 11,4%.

Bezrobocie rejestrowane w lipcu 2023 wynosiło 5%.

W 2022 roku deficyt budżetowy wynosił jedynie 12.4 mld PLN.

Planowany deficyt budżetowy w roku 2024 jest największy w historii. Zgodnie z planem rządu powinien wynieść aż 184 mld PLN. Powinien, bo biorąc pod uwagę skrajnie nieodpowiedzialne podejście do finansów publicznych egzotycznej koalicji, która jest u steru państwa, można zakładać, iż deficyt będzie przekroczony. Stanie się tak z uwagi na bezwzględną chęć utrzymania władzy, nie bacząc na realia ekonomiczne.

Na taki scenariusz wskazują również naciski rządu na instytucje Unii Europejskiej, by te przymykały oko na niebezpieczny proces nadmiernego zadłużania.

Czy zadłużenie zawsze jest złe? To zależy od jego skali, celowości, potencjału dochodowego oraz sposobu finansowania.

Skala zakładanego deficytu jest obecnie gigantyczna.

W przypadku obecnego rządu nic nie wskazuje, że pieniądze pochodzące z długu miałyby finansować wartościowe inewstycje, które w przyszłości zwiększą konkurencyjność naszej gospodarki. Pieniądze te będą w dużej mierze finansować utrzymanie się u władzy, więc zmarnowane będą na bezmyślne rozdawnictwo i obdarowywanie grup zawodowych tak by sprzyjały poszczególnym partiom politycznym.

Takich partii w koalicji jest aż 11, czyli znacznie więcej niż poprzednio, więc i wydatki na nie będą znacznie większe.

Wiele wątpliwości rodzi także struktura finansowania zadłużenia. Istnieje duże ryzyko zasypywania dziury budżetowej korzystając z zadłużenia u zagranicznych partnerów w obcej walucie. W połączeniu z osłabieniem gospodarczym, które rysuje się na horyzoncie oraz zmniejszeniem eksportu może dać toksyczną dla finansów państwa miksturę.

Ten proces bardzo dobrze obrazuje zwiększenie liczby ministerstw oraz ministrów, których na chwilę obecną jest aż 108, a kolejne nominacje czekają. Nie ma w tym procesie żadnego merytorycznego uzasadnienia poza zapewnieniem dobrze płatnych stanowisk własnym posłom by mogli poza dietą dostać dodatkowe wynagrodzenie. Ten proces nabrał skrajnie karykaturalnej formy, gdzie obecnie prawie co drugi poseł szerokiej światopoglądowo koalicji jest w randze ministra.

Stopień inflacji ministerstw, zawłaszczania stanowisk państwowych i czerpania zysków z budżetu przybrał bezprecedensową skalę. Państwo zostało potraktowane przez polityków jak łup przez złodzieja. Rząd zamiast nazywać się "koalicja 13 grudnia" niedługo może zostać nazywany "koalicją ministrów i prezesów". Niebawem może się okazać, że każdy szeregowy poseł koalicji rządzącej posiada unikalne kompetencje, by zostać ministrem lub zarządzać ogromnymi koncernami z udziałem skarbu państwa. Oczywiście skoro posiada tak nietuzinkowe kwalifikacje to nie będzie tego robił za darmo. Wspomniane kwalifikacje polityków egzotycznej koalicji odkryto jednak dopiero teraz, wcześniej nikt o nich nie wiedział.

Wspomniane wyżej wydatki nie rozwiązują żadnego konkretnego problemu społecznego, a powodują wiele kolejnych. Obdarowywanie podwyżkami pensji kolejnych grup zawodowych w zamian za poparcie polityczne wpływa negatywnie na rozwój społeczno-ekonomiczny państwa jako całości. Promuje i utrwala niską jakość usług publicznych nie prowadząc do polepszenia ich jakości. Przykładem mogą być podwyżki dla nauczycieli, których koszt wyniesie aż 20,5 mld PLN, a nie zostanie rozwiązany problem szkolnictwa, a ono jest w dramatycznej kondycji. Od samego wzrostu wynagrodzenia nauczyciel nie będzie lepiej uczył. Z planów Ministerstwa Edukacji wynika nawet, że będzie znacznie gorzej. Analogicznie jest z szeroko rozumianą sferą usług społecznych realizowaną przez "budżetówkę".

Dokładnie to samo co w Polsce, robił rząd Grecji zanim doprowadził finanse kraju do upadku.

Filozof grecki Platon w dziele "Państwo" powstałym ponad dwa wieki temu pisał:

"A jeżeli się do rządów zabiorą ludzie ubodzy i jeśli łaknący dóbr osobistych dorwą się do dobra publicznego, aby je rozdrapywać dla siebie, wtedy nie ma sposobu. Zaczną się walki o władzę i taka wojna domowa wewnątrz państwa zgubi i samych walczących i zgubi resztę państwa."

Co to jest mediana wynagrodzeń?

Mediana wynagrodzeń to wartość znajdująca się dokładnie pośrodku wszystkich branych pod uwagę danych, a więc 50% z nich to wynagrodzenia niższe od mediany, a pozostałe 50% – wyższe

* Prezentowane dane płacowe dotyczą wynagrodzenia całkowitego brutto.