Tylko wczoraj polsko-białoruską granicę próbowało przekroczyć 37 migrantów, pochodzących m.in. z Egiptu i Jemenu. Dzień wcześniej szesnastu cudzoziemców przeszło przez rzekę graniczną Świsłocz. Funkcjonariusze Straży Granicznej z Mielnika odnotowali tego dnia też próbę pokonania bariery przy pomocy drabiny, w której uczestniczyło 20 osób. Na widok polskich funkcjonariuszy wycofali się oni w głąb Białorusi.
Prób przekroczenia granicy jest jednak znacznie mniej niż było w 2021 roku, kiedy to cudzoziemcy wspierani przez białoruskie służby masowo forsowali zabezpieczenia.
- „Na spadek liczby prób nielegalnego przedostania się z Białorusi do Polski znaczący wpływ ma powstanie bariery fizycznej na granicy i uruchomienie już ponad 100 km bariery elektronicznej oraz nasza zdecydowana postawa w pierwszej fazie presji migracyjnej”
- wyjaśniła w rozmowie z „Rzeczpospolitą” rzeczniczka Straży Granicznej Anna Michalska.
- „Straż Graniczna dała wyraźny sygnał Białorusi i światu, że polska granica jest chroniona i nikt nie zaakceptuje otwarcia szlaku nielegalnej migracji przez Polskę do innych krajów Europy Zachodniej”
- dodała.
