Cichanouska przekonuje, że Łukaszenka wydał rozkaz do ataku, ale najważniejsi oficerowie nie pozwolili, by rozkaz ten „poszedł dalej”. W ocenie działaczki są oni świadomi, że „armii brakuje morale, a żołnierze nie chcą dołączyć do Rosjan w tej krwawej wojnie”.
- „Białoruska armia, białoruscy żołnierze nie rozumieją, dlaczego mieliby walczyć przeciwko Ukraińcom, naszym sąsiadom, z którymi mamy same pozytywne uczucia, ze względu na ambicje dwóch dyktatorów”
- powiedziała opozycjonistka.
- „My Białorusini musimy pokazać, że dokonaliśmy moralnego wyboru i jesteśmy po stronie Ukrainy”
- dodała.
