W przyszłym miesiącu na Białoruś ma trafić rosyjska taktyczna broń jądrowa. O przedsięwzięciu tym dziennikarzom opowiadał dziś Aleksander Łukaszenka.

- „Po co nam ona jest potrzebna? Aby ani jeden obcy żołnierz nie postawił ponownie stopy na białoruskiej ziemi”

- mówił samozwańczy prezydent Białorusi, którego cytuje agencja BelTa.

Podkreślił, że powodem użycia takiej broni może być jedynie napaść na Białoruś. Zapewnił, że w takim przypadku „odpowiedź będzie natychmiastowa”.

- „Nie daj Boże, żebym musiał podjąć decyzję o użyciu tej broni. Ale nie będzie wahania w przypadku agresji przeciwko nam”

- stwierdził dyktator.