O sytuacji kobiet Wiśniewska opowiedziała w wywiadzie dla „Faktu”.

- „W Polsce wiele osób zapomina, że prawa kobiet to prawa człowieka. Nie możemy traktować kobiet jak przedmioty bez prawa głosu. Prawa kobiet w tym względzie są bardziej liberalne w Jemenie. Mam nadzieję, że nie będziemy się jako kobiety bały żyć w Polsce. Mam nadzieję, że nie będzie tak, że funkcjonariusze naszego państwa, będą mogli nas skazać na cierpienie. Obecne prawo aborcyjne w Polsce to dehumanizacja kobiety”

- przekonywała.

Jak bardzo jej twierdzenia mijają się z rzeczywistością, kandydatkę na posła szybko uświadomili internauci.

- „W Jemenie aborcja dozwolona jest tylko w przypadku zagrożenia życia kobiety i musi wyrazić na to zgodę mąż, a przeważnie też lokalny szejk. Karana jest nie tylko osoba przeprowadzająca aborcję ale też kobieta. Z innych atrakcji 15 % kobietom wycina się łechtaczki (FGM)”

- wyjaśnił dr Witold Repetowicz.