Jakiś czas temu Lisiecki ujawnił publicznie, że otrzymał drogą mailową groźby, za pomocą których usiłowano go zastraszyć oraz zmusić do wycofania się z życia politycznego.

Poseł PiS sprawę zgłosił do prokuratury, tym bardziej, że nie były to pierwsze tego typu pogróżki pod jego adresem.

„Trzeba też powiedzieć, że nie jestem jedynym posłem, który otrzymywał ostatnio groźby. Mamy do czynienia z sytuacją, w której albo jedna osoba, albo grupa osób stara się w pewien sposób wpływać na sytuację polityczną w Polsce przez wysyłanie tego typu maili” – powiedział Paweł Lisiecki w Poranku Rozgłośni Katolickich Siódma9.