Polska i Francja zbudowały koalicję 15 państw dążącą do wprowadzenia tymczasowych limitów cen gazu. To wystarczająca większość, aby przegłosować projekt. Mimo to, Berlin wciąż stara się torpedować koalicję, mogąc liczyć na wsparcie Austrii i Węgier. PAP wyjaśnia, że wysokie ceny błękitnego paliwa obniżają konsumpcję gazu, co jest korzystne dla niemieckiej gospodarki.
- „Każdy kolejny miesiąc wysokich cen gazu, który prowadzi do zamykania firm w innych krajach UE, wzmacnia konkurencyjność firm niemieckich, które stać na to, aby przez jakiś czas pokryć straty wynikające z wysokich cen”
- wskazuje jeden z unijnych dyplomatów.
Mimo sprzeciwu Berlina, media donoszą, że w piątek udało się wymusić na Komisji Europejskiej deklarację, wedle której przed spotkaniem ministrów ds. energii UE zaplanowanym na najbliższy czwartek Bruksela zaprezentuje projekt ws. limitu cen gazu.
