W Polsce swoją reformę oświaty rozpoczął rząd Donalda Tuska. Minister edukacji Barbara Nowacka chce przynajmniej ograniczenia lekcji religii, radykalnego „odchudzenia” podstawy programowej czy odejścia od obowiązkowych prac domowych. Poeta Wojciech Wencel zwraca uwagę, że reforma ta niezwykle przypomina tę, którą przeprowadzili bolszewicy. Pisarz przywołał fragment „Wspomnień bolesnych 1917-1919”, w których Zofia Grocholska opisała sytuację w Winnicy na Podolu pod rządami bolszewików.

- „W szkołach zaprowadzono taki porządek, że dzieci od lat dwunastu miały prawo balotować nauczycieli. Nauczycielom nie wolno było żadnych uwag robić dzieciom, ani stopni stawiać, ani lekcji zadawać. Jeśli dzieci chciały, mogły się uczyć, jeśli ochoty nie miały do nauki, nikt ich do niej zmusić nie mógł. Gdy bolszewicy weszli do miasta, spotykanym na ulicy dzieciom, a dążącym do szkoły, wyrywali książki spod ręki i darli w kawałki, a depcząc mówili: Jeszcze nauka nikomu szczęścia nie dała. Religia zupełnie wyrugowaną została ze szkoły”

- relacjonowała.