O sprawie informuje portal tvp.info. Pod koniec listopada ub. roku sędzia Tomasz Grochowicz z Sądu Okręgowego w Warszawie zdecydował o zwróceniu do prokuratury pierwotnego aktu oskarżenia.
- „Zarzut obejmuje sprowadzenie niebezpieczeństwa dla życia i zdrowia wielu osób i spowodowanie zagrożenia epidemiologicznego w postaci możliwości zarażenia wirusem SARS-CoV-2 i szerzenia się choroby zakaźnej COVID-19 poprzez organizację i prowadzenie marszy w październiku, listopadzie i grudniu 2020 r. na ulicach Warszawy”
- informowała wówczas prokuratura.
Marta Lempart została ponadto oskarżona o znieważenie funkcjonariuszy policji oraz publiczne pochwalanie popełniania przestępstw polegających na „niszczeniu fasad budynków kościołów i złośliwym przeszkadzaniu publicznemu wykonywaniu aktu religijnego Kościoła”.
Zarzut ten Marta Lempart usłyszała po wywiadzie dla Radia ZET. Portal tvp.info donosi, że zwracając akt oskarżenia do prokuratury, sędzia zobowiązał śledczych do przeprowadzenia czynności z prowadzącą wywiad red. Beatą Lubecką. Mimo faktu, że rozmowa była przeprowadzana na żywo, sędzia domagał się takich czynności „na okoliczność autoryzacji wywiadu”.
