W Parlamencie Europejskim głos zabrała europosłanka Partii Lewicy Malin Björk, która odniosła się do zwycięstwa ugrupowań konserwatywnych w wyborach parlamentarnych w swoim kraju.
- „Pod koniec roku mój kraj, Szwecja, przejmie prezydencję w Unii. Hańbą będzie, że nasza polityka klimatyczna zależna będzie od tych, którzy kwestionują zmiany klimatyczne”
- mówiła feministka.
Apelowała o zjednoczenie Unii Europejskiej w działaniach zmierzających do „powstrzymania ekstremalnej prawicy w Europie”. Sugerowała też, że konserwatywny rząd w jej kraju będzie łamał zasady praworządności, a zagrożone stało się niezależne sądownictwo. Zapewniła jednak, że środowiska lewicowe nie poddadzą się bez walki.
- „Prawo kobiety do aborcji. Prawa osób LGBTQ. Będziemy ich bronić!”
- podkreślała.
Wkrótce Szwecja będzie miała problemy z praworządnością. pic.twitter.com/rDoh3Od54n
— Radosław Poszwiński 🇵🇱🇺🇦 (@bogdan607) September 15, 2022
