Według Adriana Zandberga, współprzewodniczącego Razem, realizacja tego projektu doprowadzi do wzrostu cen mieszkań i zwiększenia zysków firm deweloperskich, kosztem obciążenia polskich podatników kwotą 21,5 mld zł. Zandberg określa program jako "zły" i apeluje o jego wycofanie.
Analogiczne stanowisko prezentuje Robert Biedroń, współprzewodniczący Nowej Lewicy. Biedroń zapowiedział, że cały klub parlamentarny Lewicy nie poprze projektu ustawy w takiej formule, w jakiej został zaproponowany. Jednocześnie posłowie Lewicy są otwarci na dalsze rozmowy, jednak priorytetem według nich powinno być zwiększenie inwestycji w budownictwo społeczne.
Anna Maria Żukowska, przewodnicząca klubu Lewicy, podkreśla, że jeśli Platforma Obywatelska będzie chciała przeforsować program "kredytu 0%", to będzie musiała szukać poparcia w klubie Prawa i Sprawiedliwości.
Postawa Lewicy stawia pod ścianą losy flagowego projektu rządu Donalda Tuska oraz zaburza funkcjonowanie koalicji 13 grudnia. To sygnał i ostrzeżenie dla całościowych działań Tuska przez pięć miesięcy od powstania koalicji rządowej.
Lewica prezentuje jednocześnie własną, alternatywną koncepcję reform mieszkaniowych. Nowa Lewica proponuje program budowy i remontów do 20 tys. mieszkań komunalnych rocznie, z zabezpieczeniem nawet 50 mld zł w latach 2024-2030.
